Posty

Podsumowanie lipca

   Połowa wakacji za nami (nad czym bardzo ubolewam, bo niemal już czuję mrożący krew w żyłach oddech liceum na karku), więc nadszedł czas na małe książkowe podsumowanie.    Więc, przechodząc od razu do rzeczy, w lipcu udało mi się przeczytać osiem książek, co jest moim tegorocznym rekordem (dotychczas na pierwszym miejscu utrzymywało się pięć książek w kwietniu, miesiącu strajków). Pozwolę sobie na krótkie omówienie owych tytułów, szczególnie tych z nich, których recenzji nie udało mi się napisać i opublikować, najczęściej z powodu braku czasu i weny: "Promyczek" Kim Holden, czyli prawdopodobnie najlepsza książka tego miesiąca ex equo z "Rytmatystą" Sandersona, o którym zaraz coś powiem. Recenzja znajduje się już na tym blogu, więc nie będę się rozwodzić, ale "Promyczka" polecam każdemu. Jest to piękna, wzruszająca powieść, która uczy radości z życia i każdej chwili. Uwielbiam całym serduszkiem za niesamowicie wykreowane postacie, delikatny romans ...

"Promyczek" Kim Holden

Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa. Oboje to czują. Oboje mają powód, by z tym walczyć. Oboje skrywają tajemnice. Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić… Mogą również zniszczyć. opis z    http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/138    O "Promyczku" czytałam wiele bardzo pozytywnych opinii, więc kiedy w wakacje naszła mnie ochota na jakiś lekki romans lub obyczajówkę od razu po niego sięgnęłam. Miałam bardzo wysokie oczekiwania wobec tej książki i Kim Holden w w stu procentach udało się je spełnić.    Tym razem zaczniemy od bohaterów, których...

"Ostatni list od kochanka" Jojo Moyes (z delikatnymi spoilerami)

Ellie, młoda dziennikarka, natrafia na ślad romansu sprzed lat. Po wielkiej miłości, która połączyła młodą mężatkę Jennifer i Anthony’ego, szorstkiego w kontakcie, ale wrażliwego reportera, pozostały tylko listy. Przejmujące i wyjątkowe, fascynują Ellie na tyle, że postanawia poznać historię zakazanego związku i odkryć tajemnicę jego dramatycznego końca. Czy historia miłosnego skandalu z przeszłości może zupełnie odmienić życie samej Ellie i jej relację z żonatym mężczyzną? opis z    http://www.znak.com.pl/    Mam trudność, jeśli chodzi o ocenę tej książki. Po powieści Moyes, po całkiem dobrym "We wspólnym rytmie", fenomenalnym "Razem będzie lepiej", przepięknej "Srebrnej zatoce" i wspaniałym "Zanim się pojawiłeś", biorę do przeczytania praktycznie bez zastanowienia, wiedząc, że bardzo podoba mi się styl, pomysły i tematyka, jaką pisarka porusza. Tak więc miałam wysokie oczekiwania, jeśli chodzi o "Ostatni list..." - miała to być...

"Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" Stuart Turton

O jedenastej wieczorem Evelyn Hardcastle zostanie zamordowana. Masz osiem dni i osiem wcieleń. Pozwolimy ci odejść pod warunkiem, że odkryjesz, kto jest zabójcą. Zrozumiano? W takim razie zaczynamy… Evelyn Hardcastle będzie umierać każdego dnia, aż do momentu, gdy ktoś odkryje, kim jest jej zabójca. Wśród gości zaproszonych do Blackheath jest kilku ludzi, którzy próbują to zrobić. Nie mają równych szans ani równych możliwości. Stale przeżywają ten sam dzień, usiłując rozwiązać zagadkę, lecz każdy wieczór nieubłaganie przeszywa dźwięk wystrzału z rewolweru… Jeśli Aiden Bishop nie zwycięży w wyścigu o odkrycie tożsamości mordercy, nigdy nie opuści posiadłości. Ma osiem szans: każdego ranka przez osiem dni obudzi się w ciele innego gościa... Jeśli nie uda mu się znaleźć zabójcy, cały cykl zacznie się od początku. I znów będzie musiał odkrywać, kim są jego przeciwnicy i który z nich pod eleganckim ubraniem skrywa śmiertelnie ostry nóż…  Opis z lubimyczytac.pl    ...